Co nowego

Zachęcamy do obserwowania Chlorofilu na Bloglovin.

Skąd ten zastój? Matura - i wszystko jasne. Misako i lumaris rozpaczają, ale nie możemy powiedzieć, kiedy coś się tu pojawi.

piątek, 10 maja 2013

Rośliny mięsożerne

Muchołówka amerykańska

O roślinach mięsożernych słyszał pewnie każdy. Myśląc o nich, najczęściej mamy przed oczami muchołówkę - przedstawioną na zdjęciu obok. Spotkałam się też z błędnym nazywaniem jej rosiczką. Jakie są zatem te rośliny? Czy są groźne dla człowieka? Jakie gatunki się do nich zaliczają? Jak je hodować? Zapraszam do lektury!


Czym są rośliny mięsożerne?
Są to takie rośliny, które przystosowały się do wabienia i chwytania zwierząt (nie tylko owadów!) przy pomocy specjalnych liści przekształconych w pułapki. Stanowią fenomen w świecie roślin, ponieważ odżywiają się pokarmem zwierzęcym. Wynika to z faktu, że środowisko, w którym żyją jest ubogie w substancje odżywcze, zatem roślina musi je pobierać z "innego źródła".
rosiczka okrągłolistna

Czy rośliny mięsożerne są groźne dla człowieka?
Zdecydowanie nie - w każdym razie nie w sposób mechaniczny. Niektóre z nich zawierają substancję mogące zaszkodzić człowiekowi, ale przecież nikt z reguły ich nie je. Z własnego i Misako doświadczenia powiem jednak, że w przypadku kontaktu z cieczą z pułapek rosiczki przylądkowej występuje swędzenie. Zdarzyło mi się też, że raz podczas przesadzania mojej rosiczki miałam dłuższą styczność z jej pułapkami i na następny dzień moje ręce pokryte były delikatną wysypką, chociaż nie jestem pewna, czy roślina miała na to jakiś wpływ.
Rosiczka przylądkowa

W jaki sposób rośliny wabią i chwytają swój pokarm?
Rośliny mięsożerne wykształciły wiele różnorodnych powabni oraz aparatów chwytnych i trawiennych w celu jak najbardziej wydajnego łapania pokarmów. Owady wabione są przy pomocy:

miodników pozakwiatowych (jedno lub wielokomórkowe organy gruczołowe wydzielające nektar) używanego ich muchołówki, kapturnice, heliamfory, dzbaneczniki, darlingtonie oraz cefalotusy.
Heliamfora
Darlingtonia
słodkich i lśniących kropli na specjalnych włoskach na liściach roślin, jak u rosiczek, rosolistników, byblisów i tłustoszy,
Rosolistnik


słodkiego śluzu na liściach roślin wodnych, występującego u roślin wodnych - pływaczy, aldrowander i żensilei.
Pływacz

Z kolei różnorodność pułapek jest jeszcze większa. Urządzenia chwytne można podzielić na:
dzbanki i rurki łowne (dzbaneczki, kapturnice, heliamfory, darlingtonie, cefalotusy)
Kapturnica
pułapki zatrzaskowe (muchołówki i aldowandy)
Aldrowanda
chwytne lepy (rosiczki, bylbisy, tłustosze, rosolistniki)
pułapki ssące (pływacze)

A jak to łapanie wygląda w praktyce...
W taki sposób rosiczka chwyta swoją ofiarę. Zwróćcie uwagę na ruch włosków i to, jak zaciskają się one wokół ofiary. Z doświadczenia wiem, że przy mniejszych ofiarach, liść nie zgina się - wtedy najważniejszą rolę grają te czerwone wyrostki.
A tutaj widzimy ofiarę dzbanecznika, która właściwie sama weszła mu do dzbanka. Nie miałam niestety okazji oglądać podobnego polowania na żywo, ponieważ sama najczęściej wrzucam mojemu dzbanecznikowi pokarm do dzbanków.
To z kolei jest muchołówka łapiąca owada. Jest to chyba najciekawszy sposób chwytania pokarmu i na żywo robi jeszcze większe wrażenie. 

Najczęściej hodowane rośliny mięsożerne 
Rosiczka (Drosera)


Rosiczki chwytają swoją ofiarę przy pomocy liścia, na którym znajdują się włoski wydzielające lepką ciecz. Owad, który usiądzie na takim liściu przykleja się do włosków i szamocząc się, oblepia się nią coraz bardziej. Równocześnie włoski zaczynają przyciskać ofiarę do blaszki liściowej przez zginanie się. Po tym, jak owad zostanie już uduszony lepką cieczą, zaczyna się trawienie - włoski oprócz lepkiej substancji zaczynają wydzielać enzymy trawienne. Po zakończeniu wydzielania enzymów wchłaniają one pożywny sok powstały po rozpuszczeniu owada.


Najczęściej łapane są mniejsze owady, np. muszki owocówki, komary, mrówki. Większe mają najczęściej dużo siły, aby oderwać się.

Rosiczki występują także w Polsce! Są to gatunki takie jak rosiczka okrągłolistna, rosiczka długolistna i rosiczka pośrednia. Zasiedlają one torfowiska i objęte są one ochroną.
rosiczka okrągłolistna
rosiczka długolistna
rosiczka pośrednia

Uprawa rosiczek nie jest trudna, co wiem z własnego doświadczenia. Preferują one raczej wysoką temperaturę przez cały rok. Wyjątek stanowią te, które żyją w naszym klimacie - zimą lubią one niższe temperatury. Potrzebują też dużo światła za wyjątkiem tych, które żyją w wilgotnych lasach równikowych. Czasem wymagają też doświetlania w zimie, jak np. moja rosiczka przylądkowa, która bez tego nie chciała wydzielać kropli z włosków. Wymagają dużej wilgotności - od 60% do nawet 100%. Najważniejsze jest zapewnienie im odpowiedniego podłoża - najlepiej sprawdza się mieszanina torfu i gruboziarnistego piasku, chociaż ja osobiście hoduję moją na specjalnym podłożu do epifitów i również trzyma się dobrze.

Najciekawsze gatunki rosiczek to:
rosiczka Alicji

rosiczka przylądkowa (posiadana przeze mnie i Misako)


rosiczka dwudzielna


Dzbanecznik (Nepenthes)


Organem chwytającym i trawiącym owady jest liść przekształcony w "dzbanek", który jest solidnej budowy. Posiadają też wieczko, które pełni funkcję powabną i chroni przed dostaniem się do środka wody, która mogłaby rozrzedzić soki trawienne . Otwór dzbanka otacza kołnierzyk z gruczołami wydzielającymi wabiący nektar. Owad, który siada na kołnierzyku zazwyczaj traci równowagę i spada do wnętrza dzbanka. Ciała utopionych owadów pobudzają gruczoły do wydzielania soków trawiennych. Ofiarą padają najczęściej różne drobne zwierzęta. Mój dzbanecznik najczęściej łapie muchy - i to całkiem sporej wielkości.


Dzbaneczniki preferują dość wysokie temperatury - do 30 stopni. Nie lubią za to mocnego światła. Powinno ono być w ciągu całego roku rozproszone, a niektóre gatunki preferują nawet całkowity cień. Konieczna jest też stała wilgotność powietrza. Najlepiej hoduje się je na mieszance dla epifitów. Zbyt duża ilość nawozu powoduje, że dzbanków jest mało lub nie ma ich wcale. Należy je podlewać średnio obficie - między jednym a drugim podlewaniem podłoże powinno obeschnąć, ale nie wyschnąć. Rośliny przesadza się co roku wiosną po przycięciu. Samo przycinanie nie jest jednak konieczne.

Najciekawsze gatunki dzbaneczników: 
dzbanecznik beczułkowaty



dzbanecznik dwuostrogowy

dzbanecznik owłosiony
dzbanecznik Perville'a

Muchołówka (Dionea)
Organ chwytny to przekształcona blaszka liściowa. Ma dwie klapy, które po pobudzeniu składają się jak książka. Wewnątrz jest czerwona, na zewnątrz zielona. Pośrodku połowy każdej blaszki liściowej znajdują się włoski czuciowe. Powierzchnia blaszki pokryta jest soczewkowatymi gruczołkami, które pełnią funkcje trawienne oraz powabne. Jeśli owad w poszukiwaniu nektaru usiądzie na blaszce i natrafi na włosek czuciowy, klapki liścia zamkną się w dość szybkim czasie, a ząbki brzeżne zajdą na siebie tak, jak palce złożonych rąk. Po złapaniu owada bodźce chemiczne wpływają na rozpoczęcie wydzielania substancji trawiących. Gdy trawienie się rozpoczyna, blaszka zaciska się coraz intensywniej. Trawienie i absorpcja pożywnego soku, powstałego po rozkładzie zwierzęcia, trwa do kilku tygodni, po czym pułapka otwiera się, ale już bez możliwości ponownego chwytania i strawienia ofiary.

Muchołówka również wymaga wysokich temperatur latem: do 30 stopni. Zimą preferuje nieco niższe: do 22 stopni. Potrzebuje dużo światła przez cały rok oraz stałej i dość wysokiej wilgotności powietrza - korzystne jest też zamgławianie. Najlepiej hodować je na kwaśnym i niezbyt żyznym podłożu. W lecie należy je podlewać obficie, zimą należy ograniczyć. Przesadza się je raz na kilka lat. Ważne jest też usuwanie martwych lub czerniejących liści, aby nie dopuścić do grzybic. Nie należy też rośliny przekarmić - jedna mucha na miesiąc jest całkowicie wystarczającą ilością pokarmu.
Występuje jeden gatunek: muchołówka amerykańska, mający jednak różne odmiany. Najciekawsze z nich to:
Dionea 'Akai ryu'

Dionea 'Big mouth'
Dionea 'Bohemian garnet'
Dionea 'Fused tooth'
Dionaea 'Wacky Traps' (nie jestem jednak pewna, czy jest to odmiana potwierdzona oficjalnie, bo znalazłam tylko jedną wzmiankę na ten temat)

Nasze owadożery

Misako: Trzymam w domu całe stadko rosiczek przylądkowych i dzbaneczników, które to dwa gatunki rozmnażają mi się niezwykle szybko. Właśnie, może ktoś chciałby przygarnąć? :) Owadożery hoduję od trzech czy czterech lat. Posiadane przeze mnie gatunki nie wymagają dużo uwagi i czasu, świetnie rozwijają się w moich warunkach domowych i chętnie rozmnażają. W lecie łapią też muszki owocowe i zdarza się, że również komary padają ich ofiarami. W niedalekiej przyszłości zamierzam zaopatrzyć się w domową szklarnię i nowe, nieco bardziej wymagające gatunki. 




Lumaris: Moja hodowla składa się z rosiczki przylądkowej i dzbanecznika, które dostałam od Misako oraz nieco nowszych zdobyczy: muchołówki amerykańskiej, którą kupiłam dwa tygodnie temu i kapturnicy, którą mam od kilku dni. Wymagają one dużej wilgotności, dlatego całą czwórkę trzymam w akwarium, gdzie mogę im zapewnić najlepsze warunki. Niestety nie posiadam zdjęć kapturnicy, bo chwilowo jestem bez aparatu, ale jak tylko zrobię, to wrzucę na naszego Facebooka.
muchołówka amerykańska
rosiczka przylądkowa


dzbanecznik

muchołówka
Neto i bibliografia:
" Rośliny mięsożerne - zwane też owadożernymi " Z. Podbielkowski, B. Sudnik-Wójcikowska, wyd. Miltico
bio.binertia.com/podstrony/botanika.html
www.flytrap.pl/
www.rosliny-owadozerne.pl/
jakhodowacrosiczki.prv.pl/
www.flytrapcare.com/

Pozdrawiam, lumaris. 

9 komentarzy:

  1. Poradnik od deski do deski, ale zdecydowanie wolę zostać przy moich nieruchliwych kaktusach, fiołkach innych roślinkach, co ładnie wyglądają i nie zeżrą kota obok. (Wiem, że nie zjedzą ;))

    A tak z ciekawości - w lato nietrudno o muchy czy coś podobnego na pokarm. A co w zimie, bo nie zauważyłam wzmianki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w zimie potworki podgryzają kota. :) Nie no, dają sobie radę bez albo z jedną zabłąkaną muchą raz na trzy miesiące.

      Usuń
    2. Dają radę, w końcu mogą żyć jak każde rośliny z samej fotosyntezy :) Są też ludzie, którzy bawią się w domową hodowlę muszek owocowych, co może być konieczne przy tych rzeczywiście wymagających gatunkach. Niemniej ja takich póki co nie hoduję :P.

      Usuń
  2. Ciekawy post, od pewnego czasu szukam ładnych rosiczek w sklepach i jakoś nie mogę znaleźć :) Ludzie karmią czasem dzbaneczniki i muchołówki mięsem, a potem skarżą się, że marnieją...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie możesz znaleźć ładnych czy nie możesz ich znaleźć ogólnie? A jesteś np. z Dolnego Śląska? :>
    One marnieją od wszystkiego, czasem wystarczy mojemu dzbanecznikowi przestawić doniczkę trochę na lewo, to przestaje trawić muchy i tak mu się konserwują w tych dzbankach :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie:czy hodując rosiczke i móchołówke w ogrodzie muszę chować je na zimę do domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Optimum temperaturowe rosiczek i muchołówek jest o wiele wyższe niż temperatury panujące w naszym klimacie w zimie. Muchołówkę trzeba fakt faktem zimować - ale piwnica albo coś chłodniejszego (albo nawet lodówka :P) wystarczy.
      A hodujesz je w ogrodzie? Jak Ci idzie?

      Usuń
  5. Właśnie zaczynam eksperyment,warunki są dobre-pod tujkami 0,5m torfu duza wilgotność(nawadnianie),tylko mech rosnie ,gdyż trawa nie chce się utrzymać.Dam znać za 3-4 tyg. co i jak. pytałem o zime ze względu na muchołówkę,rosiczki mam rodzime.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję przenieść moje kapturnice na działkę, więc jestem ciekawa, jak u Ciebie się utrzymają owadożery.

      Usuń